Przed moim wyjazdem z Polski odwiedziła mnie w Warszawie Edyta. Cieżko nam było znaleźć wolny weekend, planowałyśmy jej przyjazd przez pół roku i ostatecznie udało się w czerwcu, w Boże Ciało. Edyta do tej pory znała Warszawę bardzo słabo, wpadała jedynie na zlecenia fotograficzne i to był jej pierwszy, dłuższy pobyt w stolicy. Cieszyłam się bardzo na jej przyjazd, chciałam jej pokazać Warszawę taką, jaką znam, taką w jakiej żyję i wszytsko to, czym mnie urzekła. Spędziłyśmy razem intensywne 3 dni a wszędzie gdzie byłyśmy towarzyszyły nam nasze aparaty anologowe. Codziennie jadłyśmy śniadanie na balkonie a w Boże Ciało oglądałyśmy procesję, która przeszła moją ulicą. Jeden dzień spędziłyśmy jeżdząc rowerami po Warszawie. Edycie tak spodobał się rower, że zaczęła regularnie jeździć i to na…