Pani Daga

Posts from the “Uncategorized” Category

2016 TU I TAM

Posted on December 31, 2016

Nie ma co ukrywać, że rok 2016 był bardzo leniwy pod względem aktywności na blogu. Dwa posty, które z trudem udało mi się napisać przez dwanaście miesięcy i trochę większa aktywność na mojej stronie na Facebooku, to wszystko na co było mnie stać. Czasami się dziwię, że jeszcze ktoś do mnie zagląda ale patrząc na statystyki widzę, że jest was coraz więcej dlatego przygotowałam dla was moje podróżnicze podsumowanie kończącego się właśnie roku. Bo o ile blog pod względem aktywności był bardzo ubogi, to rok pod względem podróży był bardzo aktywny. ESTONIA/ LITWA/ ŁOTWA Ostatnie dni 2015 roku i pierwsze 2016 spędziłam w Estonii. Był to mój drugi już wyjazd do Estonii, ponownie  pojechaliśmy w to samo miejsce, do małego domku na największej estońskiej…

Daga’s back on track

Posted on November 8, 2016

Po ponad roku wróciłam nie tylko pisania ale także do podróżowania. Gdy rok temu w październiku wróciłam do Polski po prawie czterech miesiącach, powiedziałam sobie, że teraz czas odpoczać i ułożyć swoje życie w Warszawie. Minął wtedy rok od mojej przeprowadzki do Warszawy a gdy podliczyłam ile dni mnie w niej nie było, to wyszło, że tak naprawdę cały czas mieszkałam gdzieś w świecie a nie w Warszawie, dlatego poprzedni rok chciałam spędzić w jednym miejscu. Oprócz wyjazdu na weekend do Oslo, wyjazdu na sylwestra do Estonii oraz tygodniowej wyprawy do Spitzbergen, nie odbyłam żadnych znaczącyh i dalekich podróży. Lato spędziałm jak zawsze w Londynie pracując w szkole. W połowie sierpnia wróciłam do Polski i pierwszy raz od chyba dziesięciu lat spędziłam wakacje w…

Mama.

Posted on May 26, 2015

Im jestem starsza tym więcej widzę podobieństw. Kiedyś, jak byłam mała, broniłam się przed porównywaniem do rodziców, bo wiadomo, każdy chce być indywidualistą i przypisywanie komuś z góry określonych cech nie jest mile widziane. Pamiętam jak w gimnazjum przepisywałam zadanie z tablicy i nagle mnie olśniło i z przerażeniem powiedziałam “o nie! mam pismo jak moja mama!” Im jestem starsza tym więcej widzę podobieństw i bardziej je doceniem. Szczególnie jeśli są to te dobre rzeczy. Mama zawsze gdzieś jeździła. Zawsze coś organizowała. Odkąd pamietam, Mama jest tą, która załatwia, dzwoni, organizuje, skrzykuje. Przez 19 lat patrzyłam na to wszystko, była to dla mnie codzienność. Pewnie dlatego teraz wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy wiedzieć gdzie pytać i czego szukać. Dzięki rodzicom całe moja…

Pack up and leave

Posted on August 20, 2014

Niby cały pierwszy dzien miałam spędzić w pociągu co pewnie każdemu z założenia wydawałoby sie nudne ale w moim przypadku przygody zawsze mnie znajda. Taki los.. Po całym dniu spędzonym na zakupach, pakowaniu, praniu i zegnanaiu sie z Londynem i gdy Jessica już wyszła a komputer zabrał Krzysiek myślałam, ze już nic nie stanie mi na przeszkodzie w dokończeniu pakowania. Zeby nie było nudno i zeby ktos do mnie mówił włączyłam telewizor. Wciskam guziczki jeden za drugim i nagle słyszę głos stwórcy- Norman Freeman “Skazani na Showshank”. Uwielbiam ten film i historie Andy’ego dlatego postawiłam sobie cel: film trwa do 23:50 wiec ja w tym czasu będę oglądać i dokończę pakowanie. Plan idealny legł w gruzach już po 20 minutach kiedy złapałam sie na…

Tu i tam w Londynie video

Posted on May 30, 2014

Wczoraj po pracy leżałam zmęczona i próbowałam jakoś zagospodarować dwie godziny, które zostały mi przed planowanym pójściem spać. Seriale mnie już nudzą, do czytania mam beznadziejne światło, na basen nie mogłam iść bo nie ten dzień (chodzę co drugi) i tak leżąc pomyślałam, że poszukam ciekawej muzyki. Wzięłam iPada do ręki i zobaczyłam komunikat, że kończy się wolne miejsce i trzeba coś z tym zrobić. Zaczęłam szukać winowajców braku miejsca i przeglądając aplikacje doszło do mnie, że od momentu kupienia “elektokajetu” zebrało się kilka filmików. Zaczęłam je wszystkie po kolei oglądać i pomyślałam “zleciał październik, listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec, kwiecień a za dwa dni kończy się maj..” I dodać muszę, że za cztery tygodnie kończy się rok szkolny. Trochę się wydarzyło w ciągu…

Kaukaz sneak peek

Posted on April 21, 2014

Ostatnie trzy tygodnie były bardzo intensywne i jestem bardzo zadowolona z tego, jak spędziłam kwietniową przerwę śródsemestralną. Wczoraj w nocy wróciłam do Londynu a dzisiaj rano ściągnęłam zdjęcia i uświadomiłam sobie w ilu byłam miejscach, po ilu różnych powierzchniach chodziłam oraz jak piękne i różnorodne widoki miałam przed sobą każdego dnia. Wybrałam kilka zdjęć, które zdradzą małe co nieco. Do końca miesiąca postaram się opisać podróż i opublikować zdjęcia. Trzymajcie kciuki, bo czeka mnie dużo roboty i jeszcze jeden wyjazd do Polski.

Zawsze jest coś, co warto zobaczyć

Posted on April 14, 2014

Nie minęły jeszcze 24 godziny od mojego przyjazdu do Armeni a ja już wiem, że i tak mam za mało czasu, żeby poznać ten kraj. I to właśnie uczucie wiecznego niedosytu jest jedną z moich ulubionych rzeczy w podróży. Zawsze chce więcej, zawsze jest coś, co trzeba zobaczyc, spróbować lub poznać. Nie narzekam bo wiem, ze warto wracać, poznawać do końca lub całkiem na nowo. Gruzja i Armenia to dobry wybór bo rzeczy, miejsca i osoby, które pokazały mi te dwa kraje są niesamowite. Jutro kolejny punkt na mapie Armenii czeka ma moje odkrycie. W czwartek pożegnanie z Gruzją, w piątek wylot do Polski, w sobotę Kraków, w niedzielę Berlin, w poniedziałek Londyn. Przede mną tydzień wypełniony ‘tu i tam’ ale nie narzekam,bo zawsze…

Kwietniowe tu i tam

Posted on March 30, 2014

Został już tylko jeden dzień marca i nadejdzie długo oczekiwany kwiecień. Czekałam, czekałam i już jest! W tym tygodniu idę do szkoły 5 razy i zaczyna się przerwa między semestralna, która trwa dwa tygodnie. A, że na koniec wpadnie jeszcze poniedziałek Wielkanocny to jest dodatkowy dzień wolnego. W tym roku wakacje spędzę jak zawsze w Anglii pracując w Ascot dlatego, żeby pojechać gdzieś na dłużej muszę wykorzystać przerwę w kwietniu. Od dłuższego czasu chodzi za mną wyjazd poza Europę. Po pierwsze powoli mapa miejsc, które chciałam zobaczyć się zapełnia, a po drugie ile można jeździć po naszym kontynencie. Dosyć czytania o nowych miejscach, oglądania zdjęć i czytania relacji z podróży. Pora ruszyć się z miejsca i działać! W grudniu zaczęłam zastanawiać się gdzie chcę pojechać i na…

Pani Daga i Istebna Around the World

Posted on June 2, 2013

Będąc w Moskwie dostałam wiadomość od Istebna Around the World z prośbą o przyłączenie się do projektu.  Zespół folklorystyczny Istebna wpadł na pomysł zorganizowania z okazji  115lecia zespołu wystawy ze zdjęciami z całego świata. Do akcji włączyli się blogerzy, fotografowie, podróżnicy i ludzie na stałe mieszkający poza granicami Polski. Na stronie bloga można zobaczyć mapę, która w bardzo szybko się zapełnia! A na stronie na facebooku, można szybko przejrzeć zdjęcia z przeróżnych części świata a pomysłowość niektórych powala:) Ja chętnie dołączyłam do projektu, trzymam kciuki i czekam na oficjalną publikacje moich zdjęć z Moskwy.

Moskiewskie metro II

Posted on May 30, 2013

Jak już pisałam w poprzednim wpisie zwiedzanie metra zajęło mi około 4 godzin. Na początku byłam bardzo  zaaferowana, każdą mozaikę i rzeźbę oglądałam dokładnie, starałam się fotografować najmniejszy szczegół. Niestety z czasem za zaczęłam odczuwać zmęczenie, zaczęły boleć mnie nogi a trampki, które kupiłam specjalnie na wyjazd okazały się o pół numeru za małe. Z czasem zaczęłam zwracać uwagę na ludzi i pasażerów. A pod koniec miałam w głowie jakąś paranoje, że ludzie chcą mnie okraść, że wszyscy na mnie patrzą bo wyglądam inaczej i źle mi życzą. W metrze było bardzo dużo skupisk ludzi, którzy nie wyglądali jakby czekali na kogoś tylko albo byli właśnie na spotkaniu towarzyskim (tak, w metrze) albo była jakaś zorganizowana mafia metra. Raz wychodząc z metra jakiś koleś…

Takie tam w rozjazdach czyli między Holandią a Rosją

Posted on May 2, 2013

var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); Dokładnie dzisiaj mija tydzień od mojego powrotu z Belgii i Holandii i dokładnie za tydzień będę wracać z Moskwy. Dlatego zanim wyjadę do Rosji obiecałam sobie opisać chociaż połowę tych rzecz, które widziałam na moim małym Benelux Tripie. Pięć dni ma maka zaplanowanych i wypełnionych zwiedzaniem.  Belgia to kraj, w którym byłam pierwszy raz i o którym słyszałam, że jest małą Holandią. Dziwny kraj, taki malutki, każdy o nim słyszał, ludzie mówią w trzech albo czterech językach, jedzą frytki z majonezem, piją piwo…

Trele morele czyli sama sobie składam życzenia

Posted on March 12, 2013

var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); 6 dni temu czyli 6 marca miałam urodziny, kolejne, w tym roku nieparzyste. Dzień jak każdy z wyjątkiem pogody bo akurat cały dzień świeciło słońce w Krakowie i było ponad 10 stopni! Pozwoliłam sobie kilka dni wcześniej na zrobienie małego ekperymentu i zawiesiłam facebooka na dwa tygodnie. Efekt był bardzo ciekawy. Osoby, które pamiętały mogę policzyć na palcach dwóch rąk.Bardzo ciekawe doświadczenie 😉 Od jakiegoś czasu zawładnął mną leń. Klasyczny słownikowy leń, który nie daje mi kliknąć “Opublikuj” na przygotowanych postach…

Barcelona czyli Visca el Barca!

Posted on January 24, 2013

var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); Opisałam już pierwsze pięć dni podróży czyli Francję to teraz czas przejechać dalej na południe i zawitać do mojej ukochanej Hiszpanii (i niestety przekonać się, że cztery lata studiów i nauki hiszpańskiego jak psu w dupę). Wydostanie się z krainy złodziejaszków i podejrzanej atmosfery towarzyszyło mi do końca moich minut w tym jakże pięknym mieście- Marsylii. W okolicach dworca kręci się pełno łudzi proszących o “pożyczenie” telefonu bo pilnie muszą zadzwonić a potem tylko ich widzisz jak migną ci za zakrętem…

Z pamiętnika pasażera busa

Posted on January 6, 2013

var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); Nie spodziewałam się, że ostatni wpis o busach aż tak się spodoba. Mam nadzieję, że każdy miał taki ubaw podczas czytania jaki ja miałam podczas pisania 😉 Dostałam dużo bardzo różnych opisów historii, które miały miejsce podczas podróży busem. Stwierdziłam, że każdy potencjalny pasażer powinien nie tylko wiedzieć jak przygotować się do podróży ale powinien zaopatrzyć się w notesik i ołówek . Dla zachęty umieszczam kilka perełek z Pamiętnika pasażera busa.Pasażer Miesiąca “brakuje mi do tego wszystkiego pizduń wsiadających do busa…

PL: BUS Olkusz-Kraków. Survival

Posted on January 3, 2013

var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); Skoro blog o podróżach to nie może zabraknąć opisu trasy, którą niestety pokonuję zbyt często.Niestety nie ze względu na miejsca, do których jadę ale rodzaj transportu. O tak, kto z nas, drodzy czytelnicy nie miał (wątpliwej) przyjemności skorzystania z usług busa?Wg mnie są dwie strategie, które należy obrać wybierając się w podróż. Strategi na chama i strategia na znoszącego wszytskie bolączki podróży.1. Trasa OLKUSZ- KRAKÓW.Początek przygód zaczyna się już na “bazie” zwanej SuperSamem. Dlaczego i czy w ogóle Sam jest super nie…