Pani Daga

Posts from the “Niemcy” Category

Germany. Wesseling. Cologne. Bonn.

Posted on October 14, 2017

Każdy słyszał o tym, że podróże kształcą ale w moim przypadk, uczenie innych przekształca się w podróżowanie. Wiekszość zarobionych pieniędzy w Anglii przeznaczałam do tej pory na podróże, pieniądze zarobione w Polsce też w końcu lądowały w koszyku “podróże”.  Jednak nie tylko strona finansowa mojej pracy pomaga mi w podróżowaniu. Najważniejsze i najlepsze w uczeniu jest to, że ciągle poznaję nowe osoby  pochodzące z różnych stron świata, mówiące wieloma językami, które też podróżują i zawsze mówią “do zobaczenia w trasie”. Poznaję też rodziców moich uczniów, którzy już na starcie dostają ode mnie kilka dodatkowych punktów za to, że wiedzą że w dzieci trzeba inwestowąć a jedną z najważniejszych inwestycji jest nauka języków obcych. Dzięki temu, że potrafimy mówić, jesteśmy w stanie zakomunikować nasze potrzeby,…

Ostatnia prosta czyli powrót z Niemiec do Polski

Posted on September 24, 2014

Dziewiętnasty i zarazem ostatni dzień mojej podróży spędziłam w pociągach, pokonując trasę z Bremen do Olkusza. Zajęło mi to dokładnie 13 godzin, jechałam czterema pociągami i odwiedzilam 5 dworców. Musiałam wstać o 4:30 żeby nie spóźnić się na pociąg. Ostani dzień miałam zaplanowany co do minuty jeszcze zanim wyjechałam z Londynu. Musiałam mieć pewność, że dojadę do Olkusza bo w sobotę szlam na wesele kumpla i nie mogłam się spóźnić lub wsiąść do następnego pociągu.    Wyszłam z domu trochę po 5 nad ranem,  było jeszcze ciemno ale cały czas bardzo ciepło. Dla Niemców był to ostatni dzień przed weekendem a dla mnie ostatni dzień podróży. Czekając na przystanku na tramwaj, przyglądałam się ludziom stojącym w okół mnie i doszłam do wniosku, że nie…

12 godzin w Niemczech- Bremen

Posted on September 15, 2014

Tak jak się umawialiśmy, Philip czekał na mnie na dworcu. Nie miałam najmniejszych problemów ze znalezieniem go, bo Philip ma 2m wzrostu. Od razu przeszliśmy w stronę rzeki a po drodze Philip pokazał mi najważniejsze miejsca w centrum. Bremen to bardzo piękne miasto, najbardziej spodobała mi się architektura no i pogoda, która mnie nie zawiodła ani razu.   Przy rzece w Bremen jest pełno fajnych knajp, wybraliśmy tę najbliżej wody i zaczęliśmy nadrabiać zaległości. Philip będzie się teraz bronił, też będzie nauczycielem tak jak ja.Opowiedziałam mu o mojej podróży i o planach na przyszłość. Philip zaproponował grilla u niego w mieszkaniu, uprzedził swojego współlokatora, że przyjdę z nim i że trzeba będzie mówić po angielsku. Podjechaliśmy do sklepu, ja tramwajem a Philip rowerem, Philip kupił: kiełbasy, steki, kapustę, tztatziki, chleb czosnkowy i…