Pani Daga

Posts from the “Irlandia” Category

Irlandia- Lahinch, Cliffs of Moher

Posted on November 3, 2013

Na ostatni dzień mojej wyprawy do Irlandii zaplanowane były dwie perełki: Ocean Atlantycki i irlandzkie klify- Cliffs of Moher. Pogoda miała być idealna a to co zobaczyliśmy po przyjeździe na plażę w Lahinch nie zapowiadało się ciekawie. Pada, wieje, nie widać lini horyzontu, morze zlewało się z niebem, nie było widać klifów po prawej stronie, wszędzie tylko chmury i woda. Plaża w Lahinch słynie z tego, że jest bardzo szeroka i jest idealna dla surferów. Widziałam wielu śmiałków, którzy brali deski i atakowali fale mimo złej pogody. Ja też się nie poddałam bo nie mogłam zmarnować mojego pierwszego spotkania z Oceanem Atlantyckim. Miałam gdzieś pogodę, miałam gdzieś, że było mokro i zimno- w biegu zostawiłam trampki, które prawie zapadły się w nasiąknięty wodą piasek…

Irlandia: Sky Road (Co. Galway), Spiddal, The Burren, Doolin

Posted on November 3, 2013

Kolejny dzień w Irlandii ukazał się dla mnie wyjątkowo udany. Po sobotniej przeprawie po zielonej wyspie na gigantycznym kacu i pogodzie oddającej stan mojego ducha (padało, wiało, mżyło- ogólnie ble i fe) niedziela okazała się bardzo spokojna i słoneczna. Dzień zaczęliśmy od przejazdy 15km drogą nazywaną Sky Road, która znajduję się zaraz za miasteczkiem Clifden (Co. Galway). Ta krótka a zarazem przepiękna trasa swoją nazwę wzięła od swojego położenia- podczas jazdy naprawdę ma się wrażenie, że wjeżdża się do nieba. Wysoko położona droga, ciasna, po prawej i po lewej stronie widać morze, domki porozrzucane, ca chwilę widać krowy i owce, które pasą się i w ogóle nie zdają sobie sprawy w jak pięknej scenerii przyszło im przeżuwać trawę. Jechaliśmy bardzo wolno ponieważ droga jest…

Irlandia- Robertstown, Rock of Cashel, Glen of Aherlow

Posted on October 8, 2013

W Irlandii spędziłam 6 dni i każdego dnia byłam w trzech lub czterech innych miejscach. Przejechałam zieloną wyspę ze wschodu na zachód zahaczając trochę o południową część wyspy. W kolejnych postach skupię raczej na relacji zdjęciowej i ogólnym opisie danego dnia a na koniec jak już się zbiorę to zrobię wpis słowny, w którym opisze szczegółowo moje opinie na temat tego kraju, ludzi, kultury i wszechobecnych krów. Pierwszym miasteczkiem, w którym się zatrzymałam było Robertstown. Kilka domów, dwie ulice i przepiękny kanał, który ciągnie się przez kilkadziesiąt kilometrów sprawiły, że miejsce to bardzo przypominało mi Północną Holandię w wakacje. Budynek na zdjęciu powyżej to stara szkoła (wszystkie szkoły w Irlandii są wg mnie małe a ta już pobija wszelkie rekordy ale wybaczam jej bo…

Irlandia- Dublin

Posted on September 11, 2013

Irlandia- sześć intensywnych dni na zielonej wyspie, w kraju w którym ludzie mówią po angielsku i jednocześnie tak bardzo różni się od Anglii. Przez cały mój pobyt w Irlandii czułam się jak na wakacjach. Wszystko było mi znajome a jednocześnie nowe i takie inne. Pierwszy dzień spędziłam w Dublinie, pogoda była rewelacyjna (nawet się takiej nie spodziewałam) i w sumie przez cały mój pobyt w Irlandii było pięknie. W Irlandii mają właśnie miejsce bardzo ważne wydarzenia sportowe, na które Irlandczycy czekają cały rok. Najpierw w niedzielę był finał All-Ireland Hurling Final (ale o tym będzie w następnym poście), bodajże za tydzień będzie finał piłki nożnej, w którym grają chłopaki ze stolicy i całe miasto jest oblepione plakatami i banerami Up The Dubs! Pierwsze miejsce,…