Pani Daga

Posts from the “Interrail” Category

InterRail 2014 Barcelona photos

Posted on December 23, 2014

Z San Sebastian przejechałam do Barcelony. Pogoda nie rozpieszczała, było parno ale pochmurno.  Przyjechaliśmy wieczorem a pierwsze zdjęcia zrobiłam dopiero na drugi dzień. Zaraz obok hostelu jest  Mercado de Boqueria gdzie poszliśmy poszukać czegoś na śniadania. Na początek dużo porcja zdjęć z targu a następnie piękna i gorąca Barcelona. Po opis mojego krótkiego pobytu w stolicy Katalonii odsyłam tutaj.

InterRail 2014 San Sebastian photos

Posted on December 23, 2014

Od dzisiaj na blogu pojawiać się będą fotorelacje z mojego powrotu z Anglii do Polski na przełomie sierpnia i września. Przejechałam pociągami z domu w Londynie do domu w Olkuszu i ta podróż była moją przeprowadzką do Polski po roku mieszkania w Anglii. Zajeło mi to 19 dni i przejechałam przez 8 państw z jednym małym plecakiem i torbą. Powody, dla których wracałam pociągiem opisane są tutaj. Ostatni dzień w Londynie, przygotowania do wyjazdu i przejazd przez Francje tutaj. Opis pierwszych dni, które spędziłam w San Sebastian tutaj.

Ostatnia prosta czyli powrót z Niemiec do Polski

Posted on September 24, 2014

Dziewiętnasty i zarazem ostatni dzień mojej podróży spędziłam w pociągach, pokonując trasę z Bremen do Olkusza. Zajęło mi to dokładnie 13 godzin, jechałam czterema pociągami i odwiedzilam 5 dworców. Musiałam wstać o 4:30 żeby nie spóźnić się na pociąg. Ostani dzień miałam zaplanowany co do minuty jeszcze zanim wyjechałam z Londynu. Musiałam mieć pewność, że dojadę do Olkusza bo w sobotę szlam na wesele kumpla i nie mogłam się spóźnić lub wsiąść do następnego pociągu.    Wyszłam z domu trochę po 5 nad ranem,  było jeszcze ciemno ale cały czas bardzo ciepło. Dla Niemców był to ostatni dzień przed weekendem a dla mnie ostatni dzień podróży. Czekając na przystanku na tramwaj, przyglądałam się ludziom stojącym w okół mnie i doszłam do wniosku, że nie…

12 godzin w Niemczech- Bremen

Posted on September 15, 2014

Tak jak się umawialiśmy, Philip czekał na mnie na dworcu. Nie miałam najmniejszych problemów ze znalezieniem go, bo Philip ma 2m wzrostu. Od razu przeszliśmy w stronę rzeki a po drodze Philip pokazał mi najważniejsze miejsca w centrum. Bremen to bardzo piękne miasto, najbardziej spodobała mi się architektura no i pogoda, która mnie nie zawiodła ani razu.   Przy rzece w Bremen jest pełno fajnych knajp, wybraliśmy tę najbliżej wody i zaczęliśmy nadrabiać zaległości. Philip będzie się teraz bronił, też będzie nauczycielem tak jak ja.Opowiedziałam mu o mojej podróży i o planach na przyszłość. Philip zaproponował grilla u niego w mieszkaniu, uprzedził swojego współlokatora, że przyjdę z nim i że trzeba będzie mówić po angielsku. Podjechaliśmy do sklepu, ja tramwajem a Philip rowerem, Philip kupił: kiełbasy, steki, kapustę, tztatziki, chleb czosnkowy i…

Północna Holandia- Friesland

Posted on September 15, 2014

Mój pociąg przyjechał punktualnie a Ilse czekała już na peronie. Nie widziałyśmy się dokładnie rok, ponieważ w wakacje Ilse nie przyjechała do Ascot dlatego dwa dni, które miałam spędzić w Holandii, były idealne żeby nadrobić zaległości. Przeszłyśmy na nogach do jej mieszkania w samym centrum Leeuwarden, rzuciłam moje toboły w pokoju, który przygotowała dla mnie Ilse (pierwszy raz od dwóch tygodni miałam pokój dla siebie, z  wielkim dmuchanym materacem, nikt nie chrapał, nikt nie śmierdział i nikt nie wstawał wcześniej niż ja. Bosko!) Cały wieczór spędziłyśmy na balkonie pijąc wino i opowiadając najważniejsze ploteczki. Był wtorek, byłam zmęczona po intensywnym dniu a Ilse szła do pracy następnego dnia. Przed snem zapytałam jaki jest plan na jutro i Ilse przedstawiła mi dwie opcje z których mogę wybrać: wstać rano i pojechać z nią do szkoły na 8 rano do Gorredijk a po pracy  pozwiedzać okolicę…

Belgijskie piwo, frytki i czekolada

Posted on September 15, 2014

Po czterech godzinach snu budzik zadzwonił o 6 rano. Było bardzo ciemno więc pomyślałam, że to jakaś pomyłka i poszłam spać dalej. Niestety, budzik zadzwonił po 10 minutach i to już nie była pomyłka tylko ostatnia szansa żeby wstać i wyrobić się na czas. Szybki prysznic, pakowanie plecaka od nowa (wszystkie ubrania czyste i pachnące!) i wyjście z domu na autobus na lotnisko. Akurat jak szliśmy na przystanek to wschodziło słońce. Sam śmiał się, że chciałam zobaczyć wschód słońca to mam.  Zjedliśmy szybkie śniadanie na lotnisku i przespaliśmy cały lot, co nawet było mi na rękę bo brak snu coraz częściej dawał o sobie znać.   Na dworcu w Brukseli Sam zostawił bagaż w przechowalni i poszliśmy szukać knajpy, którąwybrał na spotkanie z Eline. Knajpa nazywa się ’Delirium’ i ma w ofercie ponad 4000 rodzajów piw. Ciężko było zdecydować, które…

Portugalia

Posted on September 14, 2014

W Portugalii spędziłam 7 dni i jeśli pomyśle o moim pobycie w tym pięknym kraju, to cały ten pobyt zlewa się w jeden obraz, na którym widać plaże, klify, ocean i słońce. Muszę chwilę pomyśleć, żeby przypomnieć sobie poszczególne dni. Nie będę szczegółowo opisywać każdego dnia, zrobię to w postach, w których przygotuję relacje zdjęciową a w tym opiszę, mniej więcej, co działo się przez 7 dni.                                                       Z przygodami przyjechaliśmy do Lagos i plan na nasz pobyt był prosty: jesteśmy w jednym miejscu kilka dni, codziennie chodzimy na plażę i mamy zwykle, leniwe wakacje. Pierwszą noc spędziliśmy w…

¡Viva Madrid!

Posted on September 9, 2014

Madrid wasn’t on our to-visit-list but popping in to the capital of Spain is never a bad idea.  Those who have been to Madrid know what I’m talking about. We had to leave Barcelona quite early as the plan for the day was pretty busy: we had just one night in Madrid and next day, on the way to Sevilla, we wanted to spend some time in Cordoba. As we were walking on La Rambla to take the tube to the train station, it started pissing down so we were glad we were leaving Barcelona to head down south. After spending a year in England the proper sun is always your number one.  After checking in we went for a short walk because I…

Te quiero Barcelona

Posted on August 31, 2014

Barcelona przywitała nas gorącym podmuchem powietrza. 28C na termometrze o 22:00 to coś, o czym w Anglii mogłam pomarzyć. Byliśmy bardzo zmęczeni i od razu chcieliśmy pojechać do hostelu ale na drodze stanęło nam metro i trochę się zamotaliśmy szukając naszej stacji. W hostelu miła pani dała nam mapę (która była bardzo pomocna) pokazała pokój i powiedziała witajcie w Barcelonie. Zeszliśmy do common roomu zagrać w pool. Sam zapytał czy na pewno chce grać bo jak on to mówi “kobiety nie potrafią prowadzić, czytać mapy i grać w pool a ich rolą jest gotowanie, sprzątanie i rodzenie dzieci”. Zawsze się śmiejemy z tych stereotypów i jak tylko jest coś w czym facet powinien z założenia być lepszy to Sam to powtarzał i się śmiał.…

San Sebastian

Posted on August 25, 2014

Pierwszego dnia wyjechałam z Londynu przez Lille i Paryż, zeby dojechac do Irun pierwszego hiszpańskiego miasta za granicą z Francja. Z Samem umowiona sie w San Sebastián ponieważ łatwiej mu było dojechac z Biarritz we Feancji. Sam podróżował po południowej Francji od początku września wiec nasz kontakt był znikomy i utrudniony: on w podrozy a ja przez 24h w pracy. Dzien przed moim wyjazdem kiedy usilowalam sie spakować Sam sie odezwał i mowi żebyśmy spotkali sie o 19 na dworcu. Powiedział ze muszę tam być bo on nie ma nic na karcie i może tylko odbierać wiadomosci. Powiedziałam, ze będę na bank, sprawdziłam połączenia i napisałam, ze w najgorszym wypadku będę o 20 bo takie mam połączenia. Nic trudnego prawda? Po całym dniu w…

Dlaczego wracam do Polski pociągiem

Posted on August 21, 2014

Zaczęła się moja powrotna podróż do domu. Minęło dokładnie 13 miesięcy od mojejgo wyjazdu z Krakowa. Pamietam ze szczegółami jak wyjeżdżalam z Krakowa na samolot z Warszawy do Londynu (nawet taka prosta trasa usiadła być zakrecona). Miałam tyle planów, tyle postanowień i po cichu wierzyłam ze mi sie uda wszystko zrobić. Musiałam mocno w to wierzyć bo plan spełniłam nie w 100% a w 200%. Zalozylam sobie plan idealny: praca w summer school, potem chciałam sie zaczepić w ICS na cały rok a na koniec zrobic kolejny raz summer school, odłożyć pieniądze i wrócić do Polski. Oczywiście w połowie wyjazdu biłam sie z myślami, że może warto zostać, może to jest to.. po pewnym czasie skończył sie rok szkolny, zaczęła sie szkoła letnia i…

InterRail 2012 koszty, ceny i podsumowanie

Posted on February 4, 2013

var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); Udało mi się opisać wszystkie etapy wakacji to teraz przyszedł czas na najmniej przyjemną a najbardziej wyczekiwaną przez was chwile czyli opis kosztów. Do tej pory tylko na tak zwane oko wyliczałam ile mnie wyniosły wakacje także mam nadzieję, że jak skończę pisać to nie zacznę jeść ryżu w ramach pokuty za wakacyjną rozrzutność. 🙂 No to leć goł. W kosztorysie podam ceny najważniejsze czyli bilety, miejscówki, komunikacja miejska oraz noclegi. Uważam, że to co kto je i gdzie to już indywidualna sprawa…

Walencja- La Costa Blanca

Posted on January 31, 2013

Ostatni przystanek InterRail 2012 to Walencja. Dojechaliśmy późnym wieczorem, nocowaliśmy u mojej koleżanki ze studiów, która akurat była tam na Erasmusie, dlatego zaraz po tym jak nas spotkała to zaprowadziła nas do miejscowego chińczyka, u którego bez problemu zaopatrzyliśmy się w odpowiednie trunku celem…zresztą każdy wie jaki był tego cel to co ja będę wchodzić w szczegóły 🙂 Wieczór spędziliśmy na dachu razem z pozostałymi mieszkańcami. I tak najlepiej wspominam kolesia, któremu dałyśmy przezwisko “reżyser”. Podobno zajmował się produkcją filmów iks iks iks ale jedyne co do niego pasowało to przesyłanie linków na fejsie. Chyba chciał komuś zaimponować ale komu i czym… 9 dzień podróży był przeznaczony na zwiedzanie Walencji ale ze względu na okropny upał (a raczej naszego lenia) oglądaliśmy olimpiadę i razem z…

Marsylia i Les calanques czyli droga do raju

Posted on January 15, 2013

Trzeci dzień to Paryż i droga na Lazurowe Wybrzeże. Niestety byłam tak zmęczona, że nogi odmówiły mi posłuszeństwa (to znaczy nie byłam zmęczona po jednym dniu zwiedzania ale pojechałam na wakacje prosto z pracy, w której biegałam po szkole przed bite 3 tygodnie bez przerwy. Nogi miały prawo się zbuntować). Także nie było zwiedzania tylko leniwe wyczekiwanie do 15 żeby wyjść z domu i bezpiecznie dojechać na dworzec. Mieliśmy bezpośredni pociąg TGV do Marsylii, kupione miejscówki i 3 godziny przed sobą. Tym razem pociąg był ładniejszy a patrząc na moją mapę Europy uświadomiłam sobie, że odległość między Paryżem a Marsylią jest mniej więcej taka sama jak Warszawą a Zagrzebiem. (Ok wujek Google powiedział, że ok 700km i ok 1000km ale to, że jechałam tylko…

FR: Paryż i kasztany, których nie było

Posted on January 7, 2013

Było o podróżach tu to teraz czas na podróże tam. W sierpniu (już po raz trzeci) spędziłam wakacje jeżdżąc pociągami. Tym razem padło na zachodnią Europę ponieważ w lipcu skończyłam pracę w Anglii także byłam bardzo blisko, żeby odwiedzić południowych sąsiadów Anglików. Może się kiedyś zabiorę żeby opisać poprzednie ale póki co muszę pisać o tym co pamiętam 🙂 InterRail to bilet, który pozwala na korzystanie z dowolnych połączeń kolejowych w danych państwie lub w Europie w ciągu określonej liczby dni. Ja korzystałam do tej pory z opcji 5 przejazdów w ciągu 10 dni. Oznacza to, że podczas mojej 10 dniowej podróży wybieram sobie 5 dni, podczas których od godziny 00:00 do 23:59 mogę wsiadać i wysiadać z każdego pociągu. Jest to bardzo wygodne…