Po ponad roku wróciłam nie tylko pisania ale także do podróżowania. Gdy rok temu w październiku wróciłam do Polski po prawie czterech miesiącach, powiedziałam sobie, że teraz czas odpoczać i ułożyć swoje życie w Warszawie. Minął wtedy rok od mojej przeprowadzki do Warszawy a gdy podliczyłam ile dni mnie w niej nie było, to wyszło, że tak naprawdę cały czas mieszkałam gdzieś w świecie a nie w Warszawie, dlatego poprzedni rok chciałam spędzić w jednym miejscu. Oprócz wyjazdu na weekend do Oslo, wyjazdu na sylwestra do Estonii oraz tygodniowej wyprawy do Spitzbergen, nie odbyłam żadnych znaczącyh i dalekich podróży. Lato spędziałm jak zawsze w Londynie pracując w szkole. W połowie sierpnia wróciłam do Polski i pierwszy raz od chyba dziesięciu lat spędziłam wakacje w Polsce odwiedzając Trójmiasto oraz polskie góry. Pierwszy tydzień września spędziłam w Atenach ale o tym postaram się zrobić kiedyś osobny wpis, jak tylko uda mi się wywołać 4 klisze zdjęć. W skórcie tak wyglądał poprzedni rok a ten, który jest przede mną zapowiada się niezwykle ciekawie. Będzie pełno podróży, tych bardzo dalekich i egoztycznych. Przede mną nowe kontynenty, nowe kraje, nowe przygody i jeszcze więcej zdjęć.
dsc07082

“If you want to be happy, be!” Estonia, 31.12.2015

 

Advertisements