Nie minęły jeszcze 24 godziny od mojego przyjazdu do Armeni a ja już wiem, że i tak mam za mało czasu, żeby poznać ten kraj. I to właśnie uczucie wiecznego niedosytu jest jedną z moich ulubionych rzeczy w podróży. Zawsze chce więcej, zawsze jest coś, co trzeba zobaczyc, spróbować lub poznać. Nie narzekam bo wiem, ze warto wracać, poznawać do końca lub całkiem na nowo.

Gruzja i Armenia to dobry wybór bo rzeczy, miejsca i osoby, które pokazały mi te dwa kraje są niesamowite. Jutro kolejny punkt na mapie Armenii czeka ma moje odkrycie. W czwartek pożegnanie z Gruzją, w piątek wylot do Polski, w sobotę Kraków, w niedzielę Berlin, w poniedziałek Londyn. Przede mną tydzień wypełniony ‘tu i tam’ ale nie narzekam,bo zawsze jest coś, co warto zobaczyć:)

Advertisements