No i stało się. 2013 rok się skończył i wracając wczoraj do Londynu po świętach w Polsce uświadomiłam sobie, że założenie tego bloga było moim noworocznym postanowieniem. Czy mi się udało? Na pewno wiele się zmieniło przez ostatni rok, tak jak postanowiłam jeździłam bardzo dużo i gdzie się tylko dało. Przygotowałam małe podsumowanie i wygrzebałam zdjęcia, które zobrazują moje podróże tu i tam.Styczeń

Początek roku zaczął się bardzo dobrze bo pamiętam ze ostatnie trzy miesiące 2012 siedziałam albo w domu i szykowałam się do obrony (raczej siedziałam i wmawiałam sobie, że czas zacząć się uczyć i na tym się kończyło) albo ucząc angielskiego i dzielić tydzień na Olkusz, Kraków i Warszawę. Wyjazd na weekend do Malmö i Kopenhagi był dla mnie jak gwiazdka z nieba. Udało się nawet dotrzeć na mecz hokeja, pobawić się klockami LEGO, spotkać z kumplem, którego poznałam w Glasgow i nie tracąc głowy od mrozu i wiatru zobaczyć syrenkę kopenhaską.

IMG_0154IMG_0267

Luty

Obchody Chińskiego Nowego Roku są znane na całym świecie ale nie to było moim celem wyjazdowym do Londynu. Bardzo chciałam wyrwać się gdzieś do na ferie a że Londynu nigdy za dużo… Moim głównym założeniem było  wjazd na 72 piętro The Shard, którego ostatni pietra i dach są dostępne dla turystów. Na jakieś obchody Nowego Roku się załapałam ale bardzo padało i musiałam chodzić po mieście w mokrych butach, z których dosłownie wylewała się woda.

LdnFeb 184

Kwiecień

W kwietniu odbyła się moja czwarta już wyprawa pociągami po Europie. Tym razem krótsza i tylko dwa państwa ale jak zawsze było warto. InterRail po Belgii i Holandii na początku wiosny, gdzie wszystko budzi się do życia i szykuje powoli na lato to chyba najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć bo chyba każdy z nas wie, że kraj  farmerów, kwiatów i pięknych (płaskich) krajobrazów nadaje się idealnie na zwiedzanie wiosną. Przejechałam pociągiem z południa Belgii na północ Holandii zwiedzając Brukselę, Antwerpię, Amsterdam (kolejny raz), ogród Europy Keukenhof z milionami tulipanów, wyspę Marken i wiele miasteczek w północnej Holandii.

Benelux 121Benelux 199Benelux 265Benelux 275Benelux 443Benelux 596Benelux 628Benelux 920Benelux 1104Benelux 1239Benelux 1274Benelux 1517
Benelux 1572

Maj

Na majówkę przygotowany był tak zwany gwóźdź programu- Moskwa. Ogrom tego miasta, Rosji samej w sobie, kultury i obyczajów zaskakiwał mnie na każdym kroku. Ciągnie mnie żeby zobaczyć jeszcze i więcej. Zakochałam się w moskiewskim metrze i przekonałam na własnej skórze, że Rosja to nie kraj, to stan umysłu.

Moskwa 364Moskwa 538

Czerwiec

Po 7 latach miałam tygodniowe, prawdziwe wakacje, siedzenie w “jednym” miejscu (planowo ale się nie udało bo kto to widział siedzieć przez tydzień i nie zwiedzać ?:). Wyjazd na Sardynię był idealnym pomysłem przed wyjazdem do Anglii. Widoki przepiękne, woda ciepła a mnie poniosło z opalaniem i zapomniałam, że moja skóra ostatni raz widziała słońce po maturze w Ustroniu Morskim. Skończyło się na dosyć ciężkim oparzeniu, nie mogłam chodzić bo jak zginałam nogi to aż skóra piszczała.. blizny mam do dzisiaj ale co tam. Wmawiam sobie, że jestem jak jaszczurka i kiedyś zrzucę złą skórę.

Sardynia 132Sardynia 197Sardynia 952Sardynia 1426

Lipiec i Sierpień

Lato od kilku lat spędzam w Anglii i tak było też tym razem. Pojechałam najpierw do Londynu zobaczyć co słychać a po kilku dniach stawiłam się w Ascot żeby pracować 6 tygodni w szkole letniej języka angielskiego. W tym roku wyjątkowo nie padało przez całe pięć tygodni ośmielę się nawet napisać, że były upały. Lato jak zawsze było udane poznałam bardzo fajnych ludzi, miałam fajne dzieciaki w swojej klasie i chyba była to jedna z lepszych szkól letnich w mojej karierze. Wyjazd do Anglii nie był takim zwykłym wyjazdem bo postanowiłam wyprowadzić się do Anglii i znowu pomieszkać trochę na wyspie. Po obozie w połowie sierpnia zabrałam się za szukanie pracy, wróciłam do Londynu i przez 2 ostatni tygodnie sierpnia pilnowałam domu na Wimbledonie, bawiłam się z kotem i chodziłam po parku w Richmond. Odwiedziłam też Polskę na 3 dni, wylatywałam z Ostravy (bardzo fajne lotnisko!). Lato było wyjątkowo intensywne i bardzo udane:)

Ascot 13 869Ascot 13 924Ascot 13 1577Ascot 13 1581-2London 1249London 1354Park 021

Wrzesień

W Ascot poznałam Seana z Irlandii i od słowa do słowa wyszło, że kupiłam bilet i pojechałam pozwiedzać sąsiednią zieloną wyspę. Spędziłam tam sześć bardzo intensywnych dni zwiedzając wszystko od Dublina do Galway. Irlandia jest przepiękna i cieszę się, że pokazał mi ją właśnie Sean po dzięki niemu mogłam poczuć się jak prawdziwa Irlandka pijąca Guinnessa na śniadanie i patrząca na krowy na każdym kroku. Wróciłabym tam choćby zaraz!
Ireland 259Ireland 665Ireland 906

Październik i Listopad

Jesień upłynęła mi bardzo szybko i nic konkretnego się nie działo. Od poniedziałku do piątku praca a w weekendy spałam, robiłam jakieś podstawowe zakupy i odpoczywałam. Moja praca pożera ogromną ilość energii i czasami wracałam po pracy o 18 kładłam się spać i wstawałam  o 6 następnego dnia żeby iść do pracy…wtedy wydawało mi się, że jestem w pracy cały czas i żadne inne życie nie istnieje. Na szczęście parę moich znajomych odwiedziło Londyn i oprowadzałam ich po najciekawszych miejscach także kilka weekendów spędziłam bardzo intensywnie i miło (dziękuję jeszcze raz Angie i Ola z Marcinem!). Jesień do Londynu przyszła bardzo późno bo jeszcze na początku grudnia były liście na drzewach.. Czasami po pracy szłam na spacer i kilak razy trafiłam na słynne londyńskie targi z jedzeniem.

Szczepiny 032Szczepiny 269Szczepiny 288

Grudzień

W ostatnim miesiącu roku trochę się najeździłam i miałam trochę przygód ale o tym napisze jutro bo już mam gotowego posta muszę tylko dodać zdjęcia. Dwa tygodnie w pracy, dwie imprezy z okazji świąt, wylot z Londynu do Gdańska i przekierowanie samolotu do Krakowa (:D), pociąg do Sopotu, weekend w Trójmieście, wizyta w Warszawie, Krakowie, Zakopanem i zimowe wejście na Morskie Oko. Potem święta, kilka imprez i pożegnanie 2013 roku na krakowskim Kazimierzu.

Mors 528Mors 671Mors 869Mors 1133

I zakończył się rok 2013. Czy udało mi się trzymać mojego postanowienia podróżowania i pisania bloga? Podróżowałam dużo a z pisaniem było czasem kiepsko:) Od 1 lipca czyli od wyprowadzki do Anglii cały czas się coś dzieje ale nie narzekam. Czy mam jakieś postanowienia na nowy rok? Myślę, że mam dwa: dużo jeździć i pisać. Tyle wystarczy bo przecież nic nie muszę a mogę wszystko

Jeśli ktoś tutaj zaglądał przez cały rok to bardzo dziękuje za śledzenie moich poczynań i wybryków. Wam też życzę wyjazdów czy tu czy tam i zapraszam do śledzenia bloga w 2014 bo szykuje się kilka ciekawych wyjazdów!

Advertisements