Wróciłam. Dwa pełne miesiące nie było mnie na blogu. Ale teraz jestem zabieram się za nadrabianie zaległości.
Co było
Jak w każde wakacje była praca w Anglii w summer school w Ascot. 6 dni pracy, wrażeń, zabawy, braku snu, zmęczenia, nowych ludzi i kiepskiego internetu. Nie wiem jak wytrzymałam ale trzymam się.
Co jest
Teraz jest Wimbledon i “pilnowanie” domu, w którym mieszkam. Lato w Anglii w pełni.
Co będzie
Będzie dużo i ciekawie. Po pierwsze zostaje w Anglii, nie wiem na ile, nie wiem co będę robić, gdzie i za co ale wiem jedno: Wyprowadziłam się z Polski. Z podróżowania nie zamierzam rezygnować a na dowód mogę już zdradzić, że za tydzień o tej porze będę zwiedzać Dublin. Tak, tak jadę na wakacje do Irlandii zobaczyć co tam słychać, czy wyspa faktycznie zielona, posłuchać czym się różni Irish English od Brisith English, napić się Guinnessa, porobić zdjęcia, nakręcić film.
No pojawiać się będzie więcej wpisów z samego Londynu ale to chyba jest oczywiste;)

Poniżej zapowiedź wpisów o moich bardzo intensywnych 6 tygodniach w Ascot.

Bez nazwyinsta kwadarat

Advertisements