Pięć pełnych dni na Sardynii w maju to chyba najlepsze co mogłam sobie zaserwować przed wyjazdem do Anglii. Wyjazd zaplanowany był bardzo szybko. Dzień przed wylotem do Moskwy mama zapytała mnie “a kiedy ze mną gdzieś pojedziesz?”. Po trzech godzinach cztery bilety na Sardynię były już kupione.

Sardynia 052

W planach było trochę zwiedzania a przede wszystkim plaża i opalanie. W moim przypadku opalenizna była celem numer jeden ponieważ widmo kolejnych wakacji w Anglii bez najmniejszych szans na opalanie mnie przerażało.
Lot miałyśmy w poniedziałek o 8 rano z Krakowa. Po wylądowaniu w Cagliari, odebraniu samochodu i zakupach w Auchan dojechałyśmy do miasteczka Pula. W drodze z lotniska wzdłuż drogi były jakieś mokradła i pełno flamingów. Nigdy nie widziałam ich na wolności a jedynie kilka sztuk w ZOO a tam były ich tysiące porozrzucane w nieładzie, stojące do “półnóżek” w wodzie. Takie różowiutkie bociany 😉
Zaskoczyły mnie jeszcze pola, które na początku czerwca wyglądały tak samo jak u nas w sierpniu. Zastanawiałam się czy na Sardynii mają żniwa dwa razy na sezon?
Sardynia 069

W domku, który udało mi się bardzo tanio wynająć zamiast właściciela, z którym ustalałam wszystko po angielsku, czekały dwie Włoszki. Po usłyszeniu CIAO wiedziałam, że albo dogadam się na migi ale uruchomię jakieś nadzwyczajne zdolności językowe i dogadam się tymi słowami, które znam. Ponieważ przez cztery lata studiów uczyłam się dosyć intensywnie (i w wielkich męczarniach) hiszpańskiego wiedziałam, że włoski i hiszpański są do siebie podobne to postanowiłam zaryzykować i zaczęłam “Kali mówić po hiszpańsku”. Przysłowiowe gały wyszły mi z orbit jak zaczęłam się w pełni komunikować z Włoszkami: ja do nich mówiłam po moim hiszpańsku a one do mnie po włosku. Wszystkiego się dowiedziałam ale najbardziej dziwiło mnie to, że przez cały pobyt mówiłam po hiszpańsku i z każdym się dogadałam a jak byłam w Hiszpanii i próbowałam kupic bilet na autobus to po 15 minutach prób porozumienia się, machania rękoma i pisania karteczek udałam się do maszyny z biletami i z ulga wcisnęłam angielską flagę. Ciocia zadała mi tylko jedno pytanie” czy ty napewno studiowałaś hiszpański?”

Sardynia 078

Zapytałam też Włoszek gdzie jest plaża (Sardynia słynie z najpiekniejszych plaż świata/ europy). Babeczki powiedziały żeby jechać na prawo i dojedziemy do plaży. Migusiem siedziałyśmy w aucie i ruszyłyśmy w poszukiwaniu plaży. Dojechałyśmy. Szału nie było ale były piękne chmury, dużo dziadostwa wyrzuconego na brzeg, psy, miejscowy rybacy, pięknie wysuszona roślinność i widok na góry.

Sardynia 095Sardynia 098Sardynia 104

Przeszłyśmy się po plaży ale to cały czas nie było “to”. Znalazłam jakąś tablice z mapą ale nic nie można było z niej odczytać. Musiałyśmy wrócić do naszego miasteczka, pobłądzić aż w końcu zagadałam do faceta w księgarni pytając gdzie jest plaża. Dostałam od pana mapkę, wskazówki i pojechałyśmy.

Sardynia 135Sardynia 140 Sardynia 156

Udało nam się w końcu trafić na jedną z piekniejszych plaż- Nora Beach. Całe szczęście, że byłyśmy przed sezonem bo udało nam się unikąć podziwiania nasmarowanych ciał europejczyków wystawionych na intensywną eksopzycje słoneczną, Można było podziwiać Sardynię a nie ludzi smażących się jak sardynki.

Sardynia 170Sardynia 171

Było już późno więc udało nam się tylko przejść po plaży i  “obadać teren”. Znalazłyśmy strefę archeologiczną, sprawdziłyśmy ceny a na koniec sprawdziłyśmy temperaturę wody. Wróciłyśmy do domu bo we wtorek w planach był wyjazd na małą wyspę Sant’antioco.

Sardynia 172Sardynia 188Sardynia 221

Advertisements