Tak już mam, że jak coś mi się spodoba to się bardzo nakręcam i muszę to mieć “na wczoraj”. Przed wyjazdem do Moskwy przeglądałam różne blogi podróżnicze i fora i natrafiłam na mnóstwo filmowych podsumowań wyjazdów. Opisy opisami, zdjęcia zdjęciami ale ruchomy obraz przekazuje chyba najwięcej…dlatego przed wyjazdem zorganizowałam mały aparacik i kręciłam nim wszystko czym chciałabym się z Wami podzielić. Od powrotu o niczym innym nie myślałam tylko o tym jak ten film stworzyć. Ściągałam przeróżne programy, oglądałam tutoriale, dwa dni konwertowałam pliki i po 4 dniach powstało moje małe dzieło.
Moje dzieło czyli film, który przedstawia w skrócie mój pobyt w Moskwie. Długo szukałam odpowiedniej piosenki i dosłownie godzinę temu trafiła w moje ręce istna perełka: piosenka o Moskwie śpiewana przez Niemców i napisania z okazji Olimpiady w 1980. 
Zapraszam na premierę mojego pierwszego filmu: film opowiada o przygodach polki w stolicy Rosji a w tle słychać wpadającą w ucho piosenkę śpiewaną przez Niemców.
Moscow, Queen of the Russian land
Built like a rock to stand, proud and devine

Moscow, your golden towers glow

Even through ice and snow, sparkling they shine

And every night, night, night, there is music (hey, hey)

Oh every night, night, night, there is laugh (hah, hah)

And every night, night, night, there is rivalry

Here’s to you, brother, hey brother, hoh

Hey! Hey! Hey! Hey!


Advertisements