var _gaq = _gaq || []; _gaq.push([‘_setAccount’, ‘UA-38604589-1’]); _gaq.push([‘_setDomainName’, ‘panidaga.blogspot.co.uk’]); _gaq.push([‘_setAllowLinker’, true]); _gaq.push([‘_trackPageview’]); (function() { var ga = document.createElement(‘script’); ga.type = ‘text/javascript’; ga.async = true; ga.src = (‘https:’ == document.location.protocol ? ‘https://ssl’ : ‘http://www’) + ‘.google-analytics.com/ga.js’; var s = document.getElementsByTagName(‘script’)[0]; s.parentNode.insertBefore(ga, s); })(); Skoro blog o podróżach to nie może zabraknąć opisu trasy, którą niestety pokonuję zbyt często.Niestety nie ze względu na miejsca, do których jadę ale rodzaj transportu. O tak, kto z nas, drodzy czytelnicy nie miał (wątpliwej) przyjemności skorzystania z usług busa?

Wg mnie są dwie strategie, które należy obrać wybierając się w podróż. Strategi na chama i strategia na znoszącego wszytskie bolączki podróży.


1. Trasa OLKUSZ- KRAKÓW.


Początek przygód zaczyna się już na “bazie” zwanej SuperSamem. Dlaczego i czy w ogóle Sam jest super nie mam pojęcia ale to, co dzieje się w okolicy zasługuje na wzmiankę. W okolicy można zatankować, zajeść kebaba, uzależnić się od hazardu, kupić rower, spojrzeć w przyszłość i pomodlić się do wielkiego święcącego żółtego M. Kiedyś można też było na tyłach kiosku zobaczyć, o której odjeżdżają busy ale jak to mówią “ktoś się nie bał i z…bał”.


Rodzaje busów: jadące przez Azory i przez Osiedle Młodych, Pakuske i Aleje. Ten drugi popularny jest wśród mieszkańców miasteczka AGH. Wszystkie busy kończą trasę na dolnej płycie Dworca RDA.


Rodzaje pasażerów: PRZERÓŻNE: uczniowie, klientela olkuskich targów (wtorek i piątek), studenci, ludzie dojeżdżający do pracy, turyści, mieszkańcy podolkuskich terenów.


Czas podróży: 50 minut


Z punktu widzenia przeciętnego, przyszłego pasażera nie powinno być większych problemów a obsługa busa jest prosta: wsiadam, jadę, wysiadam. Ale nie! Jest dużo haczyków, na które warto zwrócić uwagę i obrać właściwą strategię aby wyjść z tego cało.


Po opłaceniu kosztów podróży w cenie 6zł  należy wybrać miejsce siedzące. Stali bywalcy wiedzą, że od jakiegoś czasu za przejazd płaci się przy wsiadaniu, co wszyscy wyszkoleni pasażerowie chcą zrobić ale zdarza się czasem busiarz, który tylko wycedzi przez zęby “przy wysiadaniu”. No to siadam. I teraz tak: jeśli jest gdzie to siadam ale nie zawsze jest to takie proste. Wg mnie ci, co wysiadają na końcu powinni siadać z tyłu a ci, co wysiadają po drodze powinni siadać z przodu. Jednak większość podróżnych myśli, że jak wsiadamy to walimy na koniec bo “przecież trzeba zrobić miejsce następnym”. Dlatego często jest tak, że bus z***bany pod sam dach i nagle w okolicach Jerzmanowic lub innego Kogutka słyszysz” na przystanku proszę!” i widzisz walczącego o wolność typa, który rozsiadł się na tylnej czwórce. Myślisz sobie “no niech go ch*j” i niczym tetris wyginasz swoje ciało myśląc, że ktoś zajmie jego miejsce i będzie więcej luzu. Ale jesteś w błędzie. Bo nie wiedzieć czemu zawsze zachodzi jakiś fizyczno-chemiczny proces i jak wysiada jeden to wsiada dwóch. I wciska się bo “przecież muszę jechać!”. No to jedziemy.


Osoby siedzące (zwane wybrańcami)  powinny uważać na pasażerów, którzy skazani są na stanie. Bo to oni- szczególnie w wakacje- rozdają karty. W wakacje na przykład ludzie się pocą a w takim busie pocą ze zdwojoną siłą dlatego to od ich dobrej woli zależy czy będziesz miał przy twarzy ich mięciustki brzuszek czy poślady.


Z bagażami też nie jest tak łatwo bo jak poprosić busiarza o otwarcie bagażnika to on nie zawsze pamięta, żeby zaczekać jak wysiadasz i odjeżdża. Z premedytacją


Pasażerów dzielimy na:



  • gaduły– siadają na jedynce koło kierowcy i morda im się nie zamyka, są znawcami przepisów i ogólnie są znawcami wszystkiego
  • melomani– słuchają muzyki tak, że ty słuchasz jej razem z nimi czy tego chcesz czy nie
  • śpiochy– nawaleni w trupa ale zgrywają zmęczonych pracą dlatego pozwalają sobie na drzemkę; nierzadko na ramieniu współpasażera dwójki
  • zakupoholicy– wiozą ze sobą wszystkie dobrodziejstwa olkuskich targów i na ogół wszystko tak cenne, że nie można tego dać do bagażnika tylko trzymają między nogami lub w przejściu
  • niewolnicy tornistrów– dzieci nie powinnam się czepiać bo to wina systemu edukacji, że muszą tyle nosić ale efektem są olbrzymie tornistry, które zajmują dodatke miejsce stojące
  • smakosze– jedzą, podjadają, mlaskają i się nigdy nie dzielą!
  • popcoki– ludzie, którzy już jedną nogą w busie ściągają ostatniego “maszka” i śmierdzą jak popielniczka
  • piwosze- niby nic a jak siada za tobą to słyszysz pssss
  • glonojady– biedacy przyklejeni do szyb z powodu braku miejsca
  • imprezowicze– wracają w sobotą ok 15 dużą grupą i umilają czas pozostałym kacową rozmową
  • desperaci– każdy z nas, bo jednak godzimy się na to i jedziemy mimo wszystko
Należy pamiętać o jednej i najważniejszej zasadzie: w busie jedna osoba mówi, a reszta słucha. Jeśli mówisz TY i jest podejrzanie cicho to znaczy, że słuchają Ciebie. A nigdy nie wiesz, kto kogo zna:) jeszcze jedno: najgorszy horror olkuskiego busa dla pasażera siedzącego: pacha nad twoja glową. I wszystko jasne. Enjoy the ride!

Na koniec widok, który widzisz jak już wejdziesz i myslisz tylko “byle szybko, k**wa”


~~~~Szerokiej drogi!~~~~
Advertisements